20 czerwca 2015

Nie taki Street Art straszny, jak go malują

Skąd, po co i dlaczego?

     Street Art to forma sztuki wykraczającej poza kartkę czy ramę obrazu. Kiedyś zupełnie nielegalny, tworzony pod osłoną nocy. Dzisiaj, w efekcie jego komercjalizacji i wszechobecnej popkultury, to już przeszłość.  Władze miasta wyznaczają konkretne miejsca gdzie mogą tworzyć artyści, ich prace wystawiane są w galeriach, a sam street art staje się formą reklamy. Niezależnie czy takie dzieło zostało stworzone na legalu czy też nie – zawsze robi wrażenie.  






     Jego początki były... no, cóż, naprawdę dawno temu. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że pierwsze streetartowe dzieła powstawały już w grotach jaskini, a tworzyli je prehistoryczni ludzie. Malunki naskalne były sposobem dokumentowania i zapisywania informacji. Jeżeli chodzi o mnie to lubię myśleć, że street art jest najstarszą formą sztuki, takim połączenie z odległą przeszłością. Historycy i znawcy sztuki, jednak za korzenie uważają starożytność. Wiadomo, nie wyglądał on tak jak dzisiaj, ograniczał się do prostych napisów, głownie informacyjnych. Tak samo działo było też w XVII i XIX wieku. Historia graffiti i street artu, takiego jakiego znamy dzisiaj, zaczęła się od flamastrów i tagowania, czyli podpisywania się swoją ksywą. Minęły lata, doszły nowe narzędzia tworzenia, nowe style.  Sztuka uliczna ewoluowała i stała się artystyczną częścią przestrzeni miejskiej. 






Poza tym, odnosząc się do historii raz jeszcze - malowanie na murach nigdy nie ograniczało się też jedynie do samej sztuki. Za pomocą farby i sprayu ludzie wyrażali swoje poglądy, "walczyli" z systemem - weźmy chociażby pod uwagę czasy II wojny  światowej, gdzie powstańcy zostawiali po sobie znaki. W całej naszej historii, na całym świecie, wojna toczyła się też na murach.






Wiecie co kocham  w Street Arcie? To, że idąc przez miasto w szary, zwykły dzień, mijając non stop podobne do siebie budynki, pojawia się znikąd. Zupełnie z zaskoczenia. I w taki zwykły, szary dzień, widzę coś pięknego, coś co wyszło spod ręki człowieka. To takie uczucie, jakby sztuka wyszła specjalnie dla Ciebie z galerii na ulicę, stając się czymś wspólnym, częścią przestrzeni.  Zresztą, dla mnie każdy akt twórczości jest po prostu piękny. Nie mówię tutaj oczywiście o jakichś zwykłych, nieestetycznych podpisach. Nie jestem fanką bezmyślnego pisania po ścianach budynków, co to to nie. Ale Street Art, który jest dobrze wykonany, to prawdziwa uczta dla oczu.


Where is Banksy?

Mistrz sztuki ulicznej, słynny artysta-duch. Mijają lata, a jego tożsamość (mimo usilnych starań) dalej pozostaje nieodkryta.
Twórczość Banksy'ego po prostu trafia w punkt. Jego prace są humorystyczne, ironizujące i prześmiewcze. Artysta wciąż wodzi za nos władze i media. Za pomocą szablonu i sprayu wytyka problemy społeczne i polityczne, wykpiwa obłudę świata i ludzi. Poza tym Banksy wprowadził graffiti na salony - czy to dobrze, czy to źle, czy mija się z ideą sztuki ulicznej... Tego rozstrzygnąć się nie da.







*wszystkie prace pochodzą z oficjalnej strony Banksy'ego


Reverse graffiti – czysta sztuka uliczna
Temu rodzajowi graffiti nawet najbardziej zatwardziały przeciwnik nie może nic zarzucić. Bo reverse graffiti to po prostu czyszczenie brudnej ściany lub jakiejkolwiek innej powierzchni. Obrazy tworzone są przy użyciu szablonu i wody pod wysokim ciśnieniem ( lub za pomocą środków chemicznych). Ta technika jest całkowicie legalna. W końcu kto zabroniłby czyszczenia murów i ulic ;)?





     Ah, i jeszcze jedno. Jeżeli chcesz zobaczyć najwspanialsze graffiti z całego świata oraz poznać historię twórców street art zajrzyj na Google Street Art Project

Uważasz wpis za ciekawy? UDOSTĘPNIJ go lub ZAOBSERWUJ bloga. Możesz też śledzić mnie na FACEBOOKU.

28 komentarzy:

  1. Uwielbiam street art, ale ludzie mylą street art z dresiarskim "hwdp" namalowanym na budynku tylko po to żeby się potem tym pochwalić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Street Art od dawna mnie fascynuje..

    OdpowiedzUsuń
  3. Street art to coś wspaniałego. No, z pewnością stokroć lepsze to od jakiegoś graffiti, którego nikt za Chiny nie umie rozszyfrować, bo zawiera w sobie tyle błędów, że głowa boli. Taką formę sztuki to ja lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Street Arty. Ukłony dla wszystkich wykonawcow
    http://justine-and-nicole.blogspot.com/?m=1 zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy blog prowadzony z pomysłem - gratulujemy ;)
    Zapraszamy do naszego sklepu internetowego z modną biżuterią i odzieżą

    www.steezy.pl - strona naszego sklepu KLIK

    https://www.facebook.com/steezyfashionshop - strona naszego fanpage KLIK


    Pozdrawiamy i przesyłamy

    KOD RABATOWY: 10off
    WAŻNY NA CAŁY ASORTYMENT (10 % zniżki)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mieszkam w Łodzi - mieście murali. Wiele z nich jest przepięknych, szkoda tylko, że tynk kamienic, na których są wykonane, w większości przypadków, odpada i pewnie niedługo znikną.
    W Łodzi pełno też dzieł dresiarzy, które ze sztuką nic wspólnego nie mają. Czasami są zabawne jak "ŁKS robi herbatę z wody po pierogach" ale częściej to zwykłe wulgaryzmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obecnie można powiedzieć, że street art to już nie tylko malowanie murów, ale także wykorzystywanie przestrzeni miejskiej do działań artystycznych. Choćby uzupełnianie ubytków budynków za pomocą klocków lego czy obecnie popularne "ubieranie" miasta w szydełkowe twory. Także pozostaje tylko się cieszyć się, że miasta przybierają coraz mniej ponurą formę, a stają się atrakcyjne dla oka. I nierzadko puszczają do nas oko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham street art;)
    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Sztuka uliczna nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne. Uwielbiam street art.
    www.roseoffashionblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam graffiti! Zawsze pocieszy oko każdemu i świetnie wygląda w połączeniu z nowoczesną architekturą - chociaż ekscentrycznie wygląda przy rozwalanej ścianie!

    http://cluelessxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. to jest piękne <3

    http://365daysinblack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie, robi wrażenie. Uwielbiam je oglądać :) wiele z nich jest tak niesamowitych, ze aż ciężko oderwać wzrok

    OdpowiedzUsuń
  14. sztuka uliczna nigdy nie przestanie Nas zaskakiwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś robiłam projekt o Street Arcie do szkoły i jedną częścią projektu było znajdywanie w rodzinnym mieście takiej sztuki. Jak zaczęłam robić zdjęcia street artu to nie mogłam przerwać, Jak się chce to w każdym mieście można znaleźć masę takiej sztuki, niektóra ma za zadanie coś przekazać a inna jest tylko i wyłącznie chuligańswem xd W Polsce wiele street artu można spotkać w Łodzi- polecam!

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny post :) aż miło patrzeć na takie arcydzieła na murach w miastach ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podobają mi się sklepy, które ozdabiają się w ten sposób — reklama dla siebie, reklama dla artysty i promowanie sztuki w jednym, świetny pomysł. Chociaż nie jestem fanką wszystkich tego typu "ozdób", sporo prac po prostu nie trafia w mój gust.
    TeoriaKobiety.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze wykonany street art jest wspaniały - uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam oglądać grafitti tego rodzaju na różnych budynkach, czy murach. Te, które zamiesciłaś są piękne. Jestem bardzo wyczulona na sztukę i dla mnie to duża przyjemność obserwować, jak powstają tego typu malunki. Świetnie wszystko odpisałaś. Fajnie, że mogłam się czegoś dowiedzieć z Twojego wpisu.
    Karmenss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. uwieeeelbiam street art! Tristan Eaton jest chyba mom faworytem:)

    OdpowiedzUsuń
  21. można sie dużo dowiedzieć o street art ! Ja osobiście uwielbiam te malunki :)

    http://anicix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. street art rewelka;d

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne malowidła!
    Świetny pomysł na odżywienie starych i szarych ścian. ;)
    Post podoba mi się.

    emkablogerka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Też bardzo popatrzeć sobie na street arty w moim mieście. Ogólnie to świetna sprawa! Czasami jednak powiedzmy wygląda to dość... koszmarnie. Tutaj przykład: https://www.google.pl/search?q=metelkova&espv=2&biw=1280&bih=933&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAYQ_AUoAWoVChMI9tSoieGmyAIVwQ4sCh2wFA0j# Zapraszam do mnie: http://le-royaumele.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Banksy mistrz!!! A w Polsce moje ukochane łódzkie murale:) Mieszkałam pod Łodzią dwa lata więc miałam czas je sobie pooglądać:) Kiedyś zrobiłam sobie taką rowerową wycieczkę od jednego do drugiego i w jeden dzień nie dałam rady wszystkiego objechać;) Lubiłam też wyłapywać nowe:) Przemykasz ulicą i nagle bam! Niespodzianka, kolejne cudo!! Uwielbiam<3 Tak jak napisałaś fajnie jest iść ulicą i natknąć się na coś tak wspaniałego co wyróżnia się z szarości ulic:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.

Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

TOP