10 lipca 2015

Jak za małe pieniądze liznąć trochę kultury?


Wakacje to nie tylko czas idealny na imprezowanie. To też czas, w którym możemy nadrobić wszelkie filmowe lub książkowe zaległości i przy okazji trochę się "odchamić".  I bez wymówek: że za drogo, że nie warto wydawać tyle pieniędzy na kupno książki czy biletu do kina. Pora obalić mit, że za kulturę trzeba sporo zapłacić.


Książki, książki i jeszcze raz książki

Żeby móc przeczytać swoją upragnioną książkę masz kilka opcji.

A)      Jeżeli chcesz mieć ją na własność, w formie papierowej:

Poluj na promocje w stacjonarnych księgarniach. Można znaleźć tam prawdziwe perełki,  w dodatku w cenie nawet o połowę mniejszej. Książka nie okaże się być gorsza, jeżeli nie kupisz jej od razu po wydaniu. Szczerze polecam księgarnie Matras – tam zawsze znajdzie się coś ciekawego. Warto sobie wcześniej przygotować wcześniej listę książkowego must-have. A nóż, akurat coś z listy trafi się na wyprzedaży?

Internet w tym przypadku również wyciąga do Ciebie pomocną dłoń. Książki w sklepach internetowych zwykle są tańsze, często też można natrafić na mega promocję. Problemem jest tylko dostawa, ale to też można obejść. Zamów więcej niż jedną książkę (złóż zamówienie wraz ze znajomym) albo wybierz tańszy sposób dostawy np. paczkomaty – na pewno wyjdziesz na tym lepiej. Tutaj polecam na przykład internetową księgarnie TaniaKsiążka.

Wymieniaj się. Kiedyś wymieniało się kultowymi karteczkami albo żetonami Pokemonów, dzisiaj coraz modniejsze jest robienie tego książkami. Na Facebooku jest kilka takich grup, które są są temu poświęcone. No i = będziesz tam na bieżąco z eventami, które powstały w tym samym celu. Istnieje też coś takiego jak podaj.net, który działa na podobnej zasadzie.

B) Jeżeli do szczęścia nie jest Ci wcale potrzebna wersja papierowa:

Na kilku stronach takich jak ta, ta, ta lub ta możesz ściągnąć książkę w wersji komputerowej zupełnie za darmo. A jeśli chodzi o nowsze książki, to będą one chociaż o odrobinę taniej.

C) Nie potrzebujesz książki na własność? Więc pożyczaj z innych źródeł:

Jeżeli masz znajomego-książkofila, to jesteś na wygranej pozycji (ja jednego takiego mam i nieraz uratował mi tyłek). Na pewno z chęcią będzie chciał zarazić Cie swoją pasją i wypożyczy parę sztuk czegoś ciekawego.
Jest też coś, o czym wielu zapomniało, a jest oczywistą oczywistością. Biblioteka. Przejdź się do niej, panie bibliotekarki nie zrobią Ci krzywdy. Serio.  Musisz tylko wyrobić sobie kartkę (której koszt miesięczny kosztuje naprawdę niewiele) i voilà! Skarbnica książek stoi przed Tobą otworem.


Chodź na film!

Kto powiedział, że do kina chodzi się tylko w weekendy? Przecież w ciągu tygodnia bilety są tańsze o parę złotych. Po co przepłacać? Film obejrzany po ciężkim dniu w kinie, to dobra forma relaksu. A jeżeli jeszcze kino ma ofercie coś w stylu Taniego Wtorku, tak jak Helios – grzech nie skorzystać.
I świetna sprawa na lato: kino w plenerze. Często zupełnie za darmo. Do tego rewelacyjny, niepowtarzalny klimat przy seansie.
Wolisz oglądać filmy w domu? Jak masz okazję to przejdź się po sklepach takich jak Saturn, możesz natrafić tam na atrakcyjne ceny filmów. A tutaj znajdziesz  przewodnik po legalnych playerach online.
Trochę sztuki też nie zaszkodzi

Masz ochotę na jakąś wystawę? Sprawdź na stronie muzeów w swoim mieście, czy jest taki dzień w którym wystawy stałe są darmowe. Przykładowo, w muzeum narodowym we Wrocławiu w każdą sobotę na wystawy stałe wstęp jest za darmo. Zresztą, jeżeli po prostu chcesz sobie raz zrobić wycieczkę po muzeach wybierz się na Noc Muzeów - wtedy możesz latać sobie po nich do woli, i to za darmo.

Poza tym…

…trzymaj rękę na pulsie. Sprawdzaj od czasu do czasu portale takie jak ten, ten, ten lub ten oraz oficjalne strony swojego miasta. Na bieżąco wstawiane są informacje o wszelakiej maści wydarzeniach kulturalnych. Oczywiści, wraz z ceną wstępu. Z pewnością znajdziesz coś ciekawego za darmo albo za niewielkie pieniądze.


Chcesz być na bieżąco, żeby nie przegapić nowych wpisów? Obserwuj mnie na FACEBOOKU.

6 komentarzy:

  1. Jeszcze na: lubimyczytac.pl - gdy wejdzie się w konkretną książkę, i zjedzie się poniżej opisu - będzie pokazane w których sklepach internetowych w jakich cenach ta książka jest. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie napisane :D nie można zmarnować całych wakacji na nic nie robieniu a czytanie książek może być naprawdę fajną przygodą ;)
    Może wpadniesz do mnie?
    http://kaamccia-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wakacje spędzam podobnie co w roku szkolnym nad książkami, z tym wyjątkiem, że trochę innego gatunku. Polecam też dyskont książkowy aros. Tam są naprawdę duże przeceny, a cenę przesyłki, tak jak napisałaś, można zmniejszyć kupując z przyjacielem.
    Faktycznie ekstra mieć znajomych z wielką biblioteczką. Sama bardzo często tak czytam.
    Zapraszam też do siebie
    http://kociepelko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem z tych, co muszą książki mieć na własność, bo sama myśl o wymianie mnie zabolała ;D Kino plenerowe jest super, mam park tuż pod domem i tam co roku są organizowane "polówki".
    Ale na nocy muzeów to nie da się niczego zobaczyć, kolejki jak za PRL i mnóstwo ludzi, nie polecam.
    Ja mam aplikację na telefon "Łódź Insider", tam są wszystkie aktualności odnośnie różnych wydarzeń, może inne miasta też mają takie apki?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie polecam czytanie książek! Ja tylko i wyłącznie poluję na promocje, jeżeli chcę kupić jakąś książkę. Najcześciej kombinuję tak, żeby zapłacić za 3 w cenie dwóch albo nawet połowę. Biblioteki wbrew pozorom też są świetną sprawą, bo to dzięki nim odkryłem autorów kryminalnych, których czytam do dziś. Nie kosztuje mnie to nic, a przy tym bardzo dobrze się bawię. Wyjście na jakieś wydarzenie kulturalne zawsze kosztuje czas, albo pieniądze a czytanie nie kosztuje mnie dosłownie nic. I to lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Często w Świecie Książki są ciekawe promocje, a z kartą stałego klienta jest jeszcze taniej. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.

Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

TOP