08 stycznia 2016

Czym barwione są Twoje ubrania?

   
   
  Kupiłam sobie ostatnio spodnie. W sieciówce. Leżały na mnie świetnie (co swoją drogą, rzadko się zdarza), ale... po prostu cuchnęły. Niemiłosiernie. W sklepie nie było tego czuć, duża przestrzeń i litry wylanych perfum skutecznie maskowały zapach wszystkich, prawdopodobnie tak samo brzydko pachnących ubrań. Nieprzyjemna woń zeszła dopiero po którymś praniu, ulatując wraz z intensywnym kolorem moich spodni.



  Brzmi znajomo? Tak na serio - nie ma się czemu dziwić, dlaczego ubrania o mocnym kolorze tak intensywnie i niefajnie czuć. Chodzi o mały, kolejny grzeszek przemysłu odzieżowego: chemię w barwnikach.

Dawno, dawno temu...

  ... gdy technologia odzieży nie była tak rozwinięta, ubrania farbowano za pomocą stuprocentowo naturalnych składników. Kolory otrzymywano z roślin, owadów lub mięczaków - nie miały może tej żywotności co dzisiaj(chociaż, tak naprawdę, nawet dzisiaj różnie z tym bywa) i silnej pigmentacji, ale dawały za to pewność, że nie zaszkodzą ludzkiej skórze.

Co może się kryć za kolorem Twojego ubrania?
  Po tym jak masowo zaczęto produkować ubrania, a firmy odzieżowe zaczęły stawiać na barwniki syntetyczne - za Twoim ubraniem może kryć naprawdę sporo.
   Już od samego początku przy produkcji materiału używa się silnej chemii (w przypadku bawełny już samego etapu jej hodowli). Każdy etap narażony jest na kolejne oddziaływanie szkodliwych substancji - łącznie we włóknach naszego ubrania może skumulować się ich około 8 tysięcy (oczywiście w śladowych ilościach). Wśród nich wylicza się:cynk, miedź, metal,metale ciężkie, pestycydy, cyjanek potasu, formaldehyd, herbicyd pochodzący od defoliantu Agent Orange (będącego m.in częścią toksycznej broni chemicznej). W silnym stężeniu są bardzo niebezpieczne dla zdrowia, w śladowych ilościach - mogą podrażnić skórę i wywołać silną reakcję alergiczną (szczególnie na dziecięcej skórze). 
   Największą styczność z tą całą chemią, mają ludzie pracujący bezpośrednio przy farbowaniu i obróbce materiału. Przez wpływ tych substancji cierpią i chorują. Farbowanie syntetyczne ma też szkodliwy wpływ na środowisko i żyjące w nim zwierzęta! Warto o tym pamiętać.

Co robić, czego szukać i na co zwracać uwagę?

  Pierwszym sygnałem, że z ubraniem coś jest nie tak, jest silny i mocno chemiczny zapach. Drugim - napis m.in. "Made in China" lub "Made in Bangladesh". Samo to już powinno świadczyć o jakości wyrobu i warunkach w jakich został stworzony. Miejsce fabryki, nie oznacza miejsca farbiarni, ale z reguły obie rzeczy się ze sobą wiążą. Trzecim - niska, podejrzanie niska cena. Dobrej jakości składniki będą kosztować.
  Wybieraj więc produkty od zaufanych marek, o których wiesz to, że produkcja ubrań odbywa się w sposób ekologiczny. Czasami warto wydać trochę więcej - szczególnie na bieliznę - i uniknąć niepotrzebnego dyskomfortu i podrażnień.


 Chcesz kupować ubrania bezpieczniejsze dla Twojej skóry? Zapamiętaj te certyfikaty i robiąc zakupy, szukaj ich wewnątrz ubrań:




  Bądźcie na bieżąco i obserwujcie mnie na Facebooku i Instagramie!

9 komentarzy:

  1. Ja się jeszcze nie spotkałam z takim przypadkiem, ale nie powiem, że nie chciałabym żeby moje ubranie tak śmierdziało.
    Teraz oni je tak szyją byle uszyć jak najwięcej, a jeszcze lepiej jak będą słabo uszyte, by się szybciej zniszczyły byśmy szybciej kupili nowe obrania, dla ich zysku. :/
    Pozdrawiam ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadza się, za jakość trzeba zapłacić więcej. Dzięki znajomości odpowiednich metek możemy dokładnie sprawdzić skąd i z czego jest wykonana nasza odzież ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam kiedyś spodnie w jednym z ze sklepów to farbowały za każdym razem kiedy je prałam. Po trzech praniach wyrzuciłam do kosza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby mi spodnie puszczały kolor po praniu. Widocznie trafiałam na te dobre, na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny post, zostaję na dłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zagadka mojej brzydko pachnącej kurtki jeansowej z sieciówki została rozwiązana. Świetny post! ;)
    grochowska.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za radę :D

    http://talli-blog.blogspot.com/2016/02/jeans-ootd.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Rodzina ma mnie już za ekoświra, a teraz jeszcze zacznę sprawdzać ubrania. Dzięki!:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech szkoda tylko, że tak trudno nie spotkać się z Made in China itp. :( A jeśli już się spotka ubrania wyprodukowane gdzie indziej niż tam to kosztują wszystkie pieniądze...szkoda, że jakość nie idzie w parze z ceną :( Wtedy świat byłby piękniejszy, no ale! Ludzie muszą zarabiać jakoś kosztem innych, smutne :( Fajny post, daje do myślenia :) Dobranoc! :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.

Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

TOP