15 stycznia 2016

Historia pewnej części garderoby: gorset

 
  Gorset to jedna z najbardziej seksownych części współczesnej garderoby, a dawniej - oznaka wyższego statusu społecznego i prawdziwa zmora dbających o figurę kobiet. 

   Pierwsze wzmianki o gorsecie pojawiają się w starożytności (niektórzy twierdzą, że pojawiły się wcześniej, bo w epoce brązu) - na malowidłach kobiety noszą coś na kształt obcisłej i sznurowanej części materiału ściskającej tors.


  Prawdziwa historia gorsetu zaczyna się jednak od średniowiecza. Pierwsze porządne i najbliższe obecnemu gorsetowi wersje z XIV wieku, były trochę luźniejsze, wykonywane z krochmalonego płótna, skóry, lnu czy bawełny. Na samym początku gorsety miały kształt bardziej cylindryczny, nie miały dużego wcięcia w talii. Z czasem zaczęto skupiać się na mocniejszym wcięciu w pasie, co doprowadziło do kolejnego modowego wynalazku - fiszbin, robionych z kości lub metalowych prętów.
  W XVI wieku gorsety wiązało się o wiele ciaśniej, do tego stopnia, że zaczynały stwarzać zagrożenie życiu i zdrowiu eleganckich dam. Ówczesne gorsety deformowała płuca, więc kobiety często cierpiały na niewydolność oddechową, a dodatkowo były nieprawdopodobnie niewygodne.

  W XVII wieku gorsetem modelowano także kobiecy biust. Wydłużony z przodu i mocniej usztywniany gorset miał spłaszczać brzuch, prostować sylwetkę i ładnie unosić piersi. Taka wersje deformowała płuca, więc kobiety często cierpiały na niewydolność oddechową. Kolejny wiek, XVIII, jeszcze bardziej pogłębił dekolt. Potem na trochę zniknął i wrócił po okresie rewolucyjnym, ok.1820 roku. 
  W XIX wymyślono metalowe kółeczka, dzięki którym można było jeszcze mocniej ścisnąć gorset. Jednak najbardziej niewygodne gorsety pojawiły się na początku wieku XX. Mocniej usztywniane, wydłużone do połowy bioder, drastycznie ściskały żebra - ostatnie żebra były wręcz wgniecione do wewnątrz, więc kobietom było trudno oddychać. Zmniejszały jednak obwód talii o nawet kilkanaście cm, więc wszystkie eleganckie damy dobrowolnie oddawały się cierpieniu - mdlały, miały zdeformowane narządy wewnętrzne, dostawały krwotoków wewnętrznych.

  Gdy rozpoczęła się I wojna światowa, gorsety zniknęły. W grę wchodziły ewentualnie gorsety gumowe, jednak z reguły wybierano biustonosze. Po okresie międzywojenny po gorsetach nie było nawet śladu. Dopiero w latach 50. zaczęto ponownie podkreślać talię - kolekcja Christiana Diora New Look promowała mocne wcięcia. W latach 70. Jean Paul-Gaultier zaczął projektować odważne gorsety dla Madonny. Powoli kolejni projektanci zaczęli zwracać się ku tej części garderoby, a kobiety znowu zaczęły się w nich zakochiwać. Oczywiście w nowoczesnej wersji gorsetów - wygodnych, elastycznych i seksownych.

Kilka ciekawostek o gorsecie:






Bądźcie na bieżąco i obserwujcie bloga na Facebooku i Instagramie!

11 komentarzy:

  1. teraz gorsety najbardziej popularne to te ortopedyczne, niestety ;) chociaż ja w sukni ślubnej, szytej na zamówienie zażyczyłam sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie nie wyobrażam sobie ślubnej bez gorsetu :D chociaż takiego subtelnego ;)

      Usuń
  2. Nigdy nie założyłabym gorsetu ;)
    Nigdy też nie nosiłam. To musi być mega niewygodne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam go na sobie i zapewne nie będę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami noszę gorset i uwielbiam się w nim:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie on jest niewygodny.
    I go nie noszę. Super post.

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy post i cudny blog ;) A co do gorsetu, to naprawdę ładnie wygląda tylko w sukni ślubnej. Są też czasami bluzki stylizowane na gorset, które do rurek i wysokich szpilek wyglądają wprost bajecznie... Obserwuję i gorąco pozdrawiam
    http://mademoisellepaulline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie nosiłam gorsetu, ale kilka razy zastanawiałam się nad kupnem jakiegoś. Myślę, że najładniejsze to te do sukien ślubnych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od jakiegoś czasu planuję kupić sobie jakiś gorset na co dzień. Wersja wyjściowa nie wchodzi w grę, ponoć trzeba mieć co tam włożyć i szczupłe dziewczyny nie wyglądają w nich dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog. Jedyny w swoim rodzaju ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.

Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

TOP