24 września 2016

Skóra vs. skóra

ilustracja - akwarele, format a4
     Skóra skórze nierówna, czyli jak to naprawdę jest z tą skórą. Lepiej wybrać naturalną czy skórę syntetyczną? Na czym polega problem przy wyborze? Jak skóry mają się do naszego organizmu i do środowiska? A jeśli nie skóra - to co zamiast niej?

     Skóra naturalna, jako materiał na odzież, towarzyszyła ludziom od zawsze. W czasach gdy mieszkaliśmy w jaskiniach rzeczą oczywistą było okrywanie się skórą zwierząt. Z czasem, z biegiem rozwoju ludzkości technologii, konsumpcjonizmu i zmian poglądowych, trochę się z tą skórą pokomplikowało.
     Wybór odnośnie skóry to w sumie rzecz niełatwa, w której wybieramy pomiędzy jednym a drugim. Jedni powiedzą, że skóra naturalna to "morderstwo" , inni, że prawdziwa skóra to inwestycja kierowana troską o środowisko. Prawda jest taka, że i jedni i drudzy trochę racji mają , bo w przemyśle odzieżowym często nic nie jest tylko białe lub  tylko czarne (tak jak w przypadku szycia w Bangaldeszu - z jednej strony jest to koszmarny wyzysk, z drugiej - miejsce pracy  dla ludzi, którzy bez niej by zginęli z głodu).
       Wybierając pomiędzy skórą naturalną, a tzw. eko skórą - która w żadnym stopniu tak naprawdę eko nie jest - warto wiedzieć kilka rzeczy.

Plusy i minusy skóry naturalnej

       Atutem skóry naturalnej jest głównie wytrzymałość. Skórzana torebka, buty i pasek mogą stać się inwestycją na kilka lat, jeśli je odpowiednio pielęgnujemy. Dodatkowym plusem skóry naturalnej jest to, że przepuszcza powietrze i wchłania wilgoć, co jest szczególnie ważne w kwestii doboru obuwia.
Oczywisty minus skóry naturalnej to śmierć zwierząt. Niestety nie jest to tak, że skóra, która trafia na przemysł odzieżowy jest efektem ubocznym tworzenia produktów mięsnych. W większości przypadków zwierzęta zabijane są konkretnie w tym celu - szczególne jeśli chodzi o zwierzęta egzotyczne. A sposób traktowania zwierząt, podczas hodowli i samego procesu zabijania, często jest daleko odbiegający od etycznych standardów.

       Proces wyrabiania skóry naturalnej wiąże się z dużą ilością szkodliwej chemii. W garbarniach pozbywanie są tłuszcze, włosy, powstrzymywane są procesy gnilne skóry, farbowane i odpowiednio wykańczane. Najtańszym i najszybszych sposobem garbowania jest garbowanie chromowe w którym używa się wiele związków chemicznych, które - jeśli nie mają odpowiednio opracowanego systemu ściekowego - zatruwają środowisko, niszczą zdrowie pracowników, a do tego zużywają ogromne ilości wody (do wyprodukowania  jeden pary butów zużywa się 8 tys. Litrów wody, a do obróbki tony skóry bydlęcej zużywane jest aż 300 kg chemikaliów). Innymi sposobami garbowania skór i jednocześnie bezpiecznymi jest garbowanie za pomocą garbników roślinnych i reluganem. Jako rekompensatę można dodać fakt, że skóra naturalna, chociaż rozkłada się 25-40 lat, jest biodegradowalna, a jeśli chcemy nosić skórę ze sprawdzonych źródeł to istnieje certyfikat IVN Natural Leather Standrard, obejmujący produkty odzwierzęce i gwarantujący przestrzeganie zasad chroniących środowisko, nieużywanie chromu,  kontrolowane miejsca uboju  hodowli oraz zakaz zabijania zwierząt chronionych.


   Skóra syntetyczna, ale... w żadnym stopniu ekologiczna!

    Ekoskóra, skóra ekologiczna, tak naprawdę niewiele wspólnego ma z ekologią. Takie określenia to najzwyczajniej w świecie sprytny, marketingowy chwyt. Skóra syntetyczna, zwana ekoskórą, skajem, czy dermą to najczęściej poliestrowa tkanina pokryta polichlorkiem winylu, a w jej procesie  wyrabiania również używana jest chemia – jednak nie jest jej tyle co w przypadku garbowania skóry naturalnej i nie jest też tak silna. Jest podatna na temperaturę, łatwo się nagrzewa i równie łatwo ochładza. PCV (polichlorkiem winylu) ma rakotwórcze właściwości - ale nie on jeden, bo często używany chrom podczas garbowaniu naturalnej skóry też. Brak śmierci zwierząt* wydaje się być tutaj oczywistym plusem – poza tym w grę wchodzi też niska cena. Skóra syntetyczna nie oddycha, może spowodować alergię lub podrażnienia skóry. Najbardziej popularna wersja skóry syntetycznej nie jest biodegradowalna – istnieją jednak także rodzaje, które są wytwarzane z włókien biodegradowalnych – jest to m.in. Koskin lub Alcantara.

Nowa alternatywa dla skóry - ananas i... grzyby
    Cudownym materiałem imitującym wygląd skóry okazał się Piñatex - czyli materiał z liści ananasa. Wynalazła go hiszpańska projektantka Carmen Hijosa, inspirując się tradycyjną koszulą Filipińczyków w której skład wchodziły m.in. włókna ananasa. Projektanta zauważyła, że włókna mają potencjał by stał się oddzielnym materiałem. Na metr kwadratowy takiego materiału zużywa się 480 liści ananasa. Liście wykorzystywane są przy okazji, bo rolnicy wykorzystują jedynie owoce. Do produkcji nie potrzeba ani dodatkowej wody, ani chemii – produkt od A do Z jest naturalny.  

„Włókna z liści ananasa pozyskiwane są przez rolników na plantacjach, zanim liście zostaną rozłożone warstwowo i pocięte. Następnie poddawane są one procesowi, który zmienia je we włókninę. Produktem ubocznym jest biomasa, która może być następnie przekształcona w nawóz organiczny. Dzięki temu rolnicy mogą czerpać z produkcji dodatkowe korzyści finansowe” - tłumaczy Carmen Hijosa

Produkty wykonane z Piñatex

    Piñatex daje wiele możliwości - można go farbować, wytłaczać na nim wzory i nadawać metaliczny połysk. Współpracę z Piñatex rozpoczęło już kilka marek: Puma, Vegatra, Po-Zi, Ina Koelln ROMBAUT, Vegemoda, Maravillas Bags, Taikka i Camper.
    Kolejną alternatywną opcją jest MuSkin - czyli materiał z wytwarzany ze "skóry" kapelusza grzyba Phellinus ellipsoideus. MuSkin jest stuprocentowo nie toksycznym materiałem, ponadto wchłania wilgoć i oddycha, podobnie jak skóra pochodzenia zwierzęcego. W dotyku podobny jest do zamszu, ale ma charakterystyczne naturalny deseń, który dla jednych może być plusem, a dla drugich minusem.

  Podsumowując - która skóra jest dla Ciebie najlepsza, co sobie cenisz jako człowiek i jako konsument, to kwestia mocno indywidualna. Standardowo, skóra naturalna i syntetyczna, niesie za sobą plusy i minusy, więc żadna z nich nie zadowoli wszystkich na raz. Nadzieje niosą za sobą imitacje skóry wykonane z naturalnych materiałów - takich jak ananas, czy grzyby - ale zanim będą łatwo dostępne na rynku, jeszcze trochę czasu minie.


*znalazłam informację, że w skórze syntetycznej dodawane są rozdrobnione resztki odpadów z garbarni skóry naturalnej - nie mogę niestety znaleźć wiarygodnego źródła na ten temat – jeśli macie do takowego dostęp to dajcie znać, uwzględnię tą informację.

źródła:
Etyka w modzie, czyli CSR w przemyśle odzieżowym, Magdalena Płonka
http://www.ananas-anam.com/pinatex/
http://lifematerials.eu/en/shop/muskin/
http://www.ekonsument.pl/
Bądźcie na bieżąco i obserwujcie bloga na Facebooku lub Instagramie!

28 komentarzy:

  1. Obrońcy zwierząt mogliby mnie uznać za osobę bez serca, ale nie mam zamiaru oszukiwać siebie i innych - obojetne mi, z jakiej skóry wykonany jest mój ubiór - jeśli mi się podoba. Niestety tak jest i już.
    O materiale z liści ananasa czy grzybów nie miałam pojecia :) niezła alternatywa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o materiałach z ananasów i grzybów, ale brzmi świetnie. Za to sztucznej eko-skóry nienawidzę, wygląda tandetnie i szybko się niszczy, dlatego nigdy nie kupuję rzeczy wykonanych z tego materiału, nawet jeśli są nie wiadomo jak ładne. Prawdziwa skóra to naprawdę inwestycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się skłaniam bardziej ku takiemu myśleniu ;)

      Usuń
  3. Świetny post z dużą dawką informacji!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze myślałam, że skóra syntetyczna to "mniejsze zło" dlatego właśnie ją wybierałam. Dobrze jest się czegoś dowiedzieć ;)

    o-r-o.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawdziwa skóra ma jeden spory minus - jest dużo droższa od syntetycznej ;/ I choć chętnie kupowałabym sobie wszystko skórzane (bo po prostu wytrzyma mi dłużej, a to sobie cenię) to po prostu mnie na to w tej chwili nie stać.
    A te ananasowe i grzybne rzeczy chętnie bym poodtykała, tak z ciekawości :D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam nigdy o produktach z grzybów i ananasów Ale bardzo mnie to zaciekawiło.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post! Często zastanawiam się, który rodzaj "skóry" jest lepszy.
    Miałam do czynienia z obydwoma rodzajami i zaobserwowałam, że zwierzęca skóra jest trudniejsza w pielęgnacji, szybciej ulega pleśni, a buty obcierają (przynajmniej mnie;)). Tzw. eko skóra jest łatwiejsza w czyszczeniu i noszeniu (nie jest taka sztywna) i wybieram ją, ponieważ mam zwierzęta w domu i jakoś wyobraźnia działa;).
    Poza tym są różne rodzaje eko skóry i też są różnej jakości...

    O "skórze" z ananasa i grzybów nie wiedziałam. Przyjrzę się butom Puma;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesujący wpis, na pewno mi się przyda! Podajesz dużo ciekawostek co jeszcze bardziej przyciąga na bloga, super :)
    zofiakuca.online

    OdpowiedzUsuń
  9. Twój wpis bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. :) Nie zdawałam sobie sprawy, że z liści ananasa można pozyskiwać materiał. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zawsze stawiam na podróbki skóry jeśli już być muszą. Z racji tego, że jestem wege inaczej się nie da;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to niedługo będę miała coś dla Ciebie - wpis z przeglądem wegańskich marek odzieżowych! :)

      Usuń
  11. Świetny post ! Brawo !
    Jednak jestem zwolenniczka skór naturalnych. Doszłam do tego z czasem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy post, chyba częściej wybieram sztuczną skórę, dlatego, że mimo wszystko szybko niszczę swoje rzeczy i tak, szkoda mi zwierzaków. Bardzo ciekawa opcja, ten materiał z ananasa;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O matko, zasmuciłam się, bo sądziłam, że chociaż skóra cielęca jest pozyskiwana 'przy okazji'... czemu nie mogą rozwiązać tego w taki sposób? :/ Byłoby cudownie, gdyby te alternatywne sposoby stały się powszechne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy post, niestety żadko kupuje rzeczy skórzane ale są one na pewno twarlsze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow! Ananas brzmi ciekawie :D Podziwiam ludzi, którzy potrafią wynaleźć takie cudeńka i stworzyć z tego właśnie coś na styl skóry :) Ciekawy post :* Miłego dnia :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Materiały z ananasów i grzybów - pierwszy słysze, choć nie powiem brzmi świetnie! Lepiej wydać więcej i mieć coś porzadnego, niż co roku wymieniac rzeczy bo są zrobione z 'eko-skóry'.

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety zawsze są plusy i minusy. Super wpis! :)

    MERI WILD BLOG

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja unikam produktów ze skóry.. Niezależnie jaka by to skóra była. :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Wole sztuczna skore, niż prawdziwa.. Serce sie kraja na pół :(
    – Kiproovska blog

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach, gdyby chociaż nie cierpiały przy tym zwierzątka :(

    OdpowiedzUsuń
  21. O materiałach z liści ananasa i z grzybów nie słyszałam, ale produkty wykonane z tego materiału wyglądają pięknie :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem weganką i siłą rzeczy nie noszę butów, torebek, pasków ze skóry naturalnej. Z drugiej strony skóra syntetyczna, tak, jak piszesz, eko nie jest... Na razie wybieram produkty ze skóry syntetycznej lepszej jakości i służą dosyć długo.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mimo miłości do zwierząt jestem za skórą prawdziwą, no po prostu piękne są rzeczy i trwałe. P.S wspaniałe logo/grafika <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Jako konsument myslę że każdy preferuje skórę naturalną, ponieważ jest wytrwała oraz wygląda bardziej elegancko. Ale z innej strony sztuczna jest bardziej ekologiczna oraz zachowuje życie zwierzątkom.
    Wybór jest naprawdę trudny..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.

Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

TOP