17 października 2016

Twórczosfera #1: „Najwięcej inspiracji czerpię z życia offline” - wywiad z Gogą

     Lubię myśleć o niej jako o maszynie kreatywności. Ciągle coś robi, zawsze kreatywnie. Goga - blogerka, copywriterka, założycielka agencji kreatywnej, pasjonatka tworzenia. Jak narodziła się jej pasja, jak radzi sobie z czasem, którego często jest tak brak i gdzie szuka inspiracji?
       
       Ania: Jesteś copywriterką, scrapujesz, malujesz, blogujesz… Jak narodziła się Twoja pasja do tworzenia, a przede wszystkim – miłość do scrapbookingu? 

     Goga: Odkąd pamiętam tworzyłam już jako dziecko. W latach 90 miałam do dyspozycji wielką ławę i kultowe kredki bambino, które wciągnęły mnie w świat rysunku. Właściwie wszystko wtedy przetwarzałam na rysunki, fascynowało mnie to. Rysowałam sobie wtedy głównie dla zabawy, potem ta pasja wróciła w wieku 14 lat, a potem zrobiłam sobie 10 lat przerwy, żeby znowu do niej powrócić.       Rzeczy papierowe poznałam mając 11 lat - tak jak pisanie. Zaczęło się od zakupów do szkoły, aż po kolekcjonowanie notesów - zaraził mnie tym mój najlepszy przyjaciel Marcin. I tak zbieram notesy do dzisiaj :). Kiedyś myślałam, że mi przejdzie - niestety choroba notesowa jest nieuleczalna. Prowadziłam kiedyś swój pamiętnik i złote myśli (stworzyłam nawet jeden odrębny projekt poświęcony wymianie złotych myśli na Facebooku).

    Jeśli chodzi o kreatywne działanie to zaczęło się od zbierania wycinków gazet w wielkim segregatorze, potem ozdabiałam swój pierwszy pamiętnik, ale nie miałam wtedy pojęcia jak to się nazywa i że to będzie mi towarzyszyło w kolejnych latach. Jeśli chodzi o  narodziny mojej pasji do kreatywnego działania to myślę, że w jakiś sposób miało na to duży wpływ moje dzieciństwo  - zawsze robiłam coś twórczego. Od ponad 5 lat zbieram nawet stare metki po ubraniach, przerabiam przedmioty.
    Skąd to zamiłowanie? Pewnego wieczoru na allegro była taka jedna kategoria, która mnie zainteresowała. Było w niej pełno fantastycznych drobiazgów do prac kreatywnych i pomyślałam: "To jest to!". Zamówiłam wtedy pierwszy tusz, kilka papierów i miałam taką obietnicę, że jak znajdę pasję, która mnie uszczęśliwi i wciągnie na lata to będę miała taką kolekcję, która nigdy nie będzie mnie ograniczać. Właśnie dlatego, że sobie to obiecałam i dlatego, że mnie to nieustannie fascynuje i rozwija - inwestuję w to :).  Ograniczeń właściwie nie ma w moim życiu (oprócz czasu), ale ogólnie uważam, że sami tworzymy je w głowie. Ważne jest podejście i otwartość, nieustanna ciekawość wszystkiego.

„Bywało tak, że podczas weekendu u przyjaciół potrafiłam wymyślić jakiś pomysł i nie mogłam spać. Innym razem kiedy potrzebuję coś stworzyć - czasami jak na złość nie mogę. Najwięcej inspiracji czerpię z życia offline (...)


     A: Prowadzisz też kilka projektów kreatywnych, stworzyłaś między innymi projekt kitowej wymiany, prowadzisz też grupę inspiracyjną na Facebooku. Skąd bierze się w Tobie ta potrzeba tworzenia dla innych? Co jest Twoją siłą napędową do działania? 

    G: Fajnie jest tworzyć coś wartościowego, co przydaje się innym - to jest moja najważniejsza misja. Lubię to robić. Ciężko określić mi jednoznacznie siłę napędową mojego działania. Myślę, że może to być ciągła potrzeba odkrywania czegoś, eksperymentowania, ale też sprawdzenia zdolności realizacji moich pomysłów.


„Najważniejsze w procesie tworzenia jest dla mnie nieustanne odkrywanie, sprawdzanie swoich umiejętności, próbowanie czegoś nowego - uwielbiam to! To cała esencja życia.


     A: Poza kreatywnymi zajęciami, pracujesz też na freelancie – masz własną agencje kreatywną. Jak udaje Ci się te wszystkie działania pogodzić, masz jakieś patenty na organizację czasu? Człowiek, który robi tyle rzeczy na raz może nie mieć przecież czasu na sen! 

         G: Staram się być zorganizowana, ale czasami trzeba z pewnych rzeczy zrezygnować, niektóre zakończyć i skupić się na priorytetach. Np. zamknęłam ostatnio 4-letni projekt, który był marką, z którym ludzie się utożsamiali. Stworzyłam go z pasji po to, żeby angażować ludzi o różnym stopniu zaawansowania, którzy tworzą w różnych technikach. Mógłby trwać kolejne 4 lata, ale najważniejszy jest też dystans do tego co się stworzy. Trzeba umieć pewne rzeczy przewidywać i określić czas trwania swoich projektów. Fajnie jest mieć świadomość, że ktoś kiedyś zaczynał się uczyć z jednym z moich projektów. Czasami miałam dużo projektów, nad którymi siedziałam do późnej nocy. To jest jednak dobre na chwilę, nie na zawsze. Przyszedł czas, że podjęłam pewne decyzje i skupiam się na rzeczach dla mnie najważniejszych.

          A: Skąd czerpiesz pomysły i inspiracje do swoich kreatywnych działań? 


       G: To trudne pytanie, to raczej pomysły same wpadają mi do głowy. Czasem jest to fajne i potrzebne, innym razem bardzo męczące i dokuczliwe jak np. przeziębienie. Bywało tak, że podczas weekendu u przyjaciół potrafiłam wymyślić jakiś pomysł i nie mogłam spać. Innym razem kiedy potrzebuję coś stworzyć- czasami jak na złość nie mogę. Najwięcej inspiracji czerpię z życia offline, zdecydowanie :).


     A: Masz swoje specjalne sposoby na pobudzenie kreatywności, które mogłabyś polecić tym, którzy chcą ją rozwijać? Co jest dla Ciebie najważniejsze w procesie tworzenia? 

    G: Na ten moment kilka. Robienie tego, co się kocha. Dystans do tego i dużo pokory. Nauka na własnych błędach i wyciąganie wniosków i najważniejsze - jak najwięcej tworzenia. Niedoskonałość jest piękna. Najważniejsze w procesie tworzenia jest dla mnie nieustanne odkrywanie, sprawdzanie swoich umiejętności, próbowanie czegoś nowego - uwielbiam to! To cała esencja życia.



Wszystkie prace, które prace i zdjęcia, które widzicie w tym wpisie, stworzone zostały właśnie przez Gogę. Jeśli macie ochotę na więcej, odwiedźcie jej miejsca w Sieci!

A o co chodzi z TWÓRCZOSFERĄ, przeczytacie >tutaj<!
Bądźcie na bieżąco i obserwujcie bloga na Facebooku lub Instagramie!

10 komentarzy:

  1. Przepiękne rzeczy i ciekawy wywiad ;)
    Pozdrawiam
    http://xgetflowx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne rzeczy i najważniejsze - życie offline zdecydowanie jest lepsze

    OdpowiedzUsuń
  3. "Próbowanie czegoś nowego" jako naczelna zasada ludzi kreatywnych - podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem wielką fanką realizacji DIY. Niestety mimo tego, iż w dzieciństwie moja mama mi i siostrze pozwalała malować nawet po ścinach nie przerodziło się to w moje plastyczne zdolności czy artystyczny rysunek. Za to świetnie czuję się przerabiają i tworząc spódnice oraz sukienki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka sposobów na rozbudzenie kreatywności: pomysły innych, więc polecam zapisanie się do grup na FB bądź Google+. Wiele inspiracji zyskuje również dzięki muzyce bądź robiąc sobie krótkie wolne - kilka godzin od pracy - szczególnie w czasie braku weny. Spacer, sport bądź zwykła kawa z ciastkiem daje pewien relaks, kiedy można wpaść na wiele ciekawych pomysłów - od tak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wywiad!

    Zapraszam do mnie
    https://happily-pink.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wywiad ciekawy :) a te prace świetne, kreatywne i inspirujące. O tej blogerce nigdy wcześniej nie słyszałam. Super, że zrobiłaś z nią wywiad. Można poznać jakiś ciekawy blog dzięki temu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję wszystkim :) Ania - to była przyjemność! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne słowa: Najwięcej inspiracji czerpię z życia offline! Czyli jest jeszcze nadzieja dla ludzkości :) Projekty wyglądają naprawdę pięknie, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.

Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

TOP