12 kwietnia 2017

TWÓRCZOSFERA #5: „...najważniejsze są po prostu chęci.” - WYWIAD Z ANIĄ, AUTORKĄ BLOGA QUANNA

http://quanna.pl/
       To co autorka bloga Quanna – Ania - tworzy, szydełkując i robiąc na drutach, to coś niesamowitego! Totalnie zauroczona postanowiłam porozmawiać z nią o pomysłach na te cuda, o tym jak zacząć i jakie cechy powinien posiadać rękodzielnik!
       Ania: Zanim nie znalazłam Twojego bloga, nie wiedziałam, że można dziergać takie cudowności! 
      Quanna: Szydełkowanie i robienie na drutach kojarzy się pewnie głównie z czapkami i szalikami. A to błąd! Rękodzielnicze projekty mogą być tak różnorodne, że można się bardzo zdziwić! To już nie tylko swetry, czapki czy rękawiczki – na szydełku mogą powstać piękne ozdoby do domu, przydtne akcesoria oraz inne dodatki, które są nowoczesne i naprawdę cudowne! Jeśli chodzi o pomysły, to ich źródła są przeróżne. Czasem kupię piękny  motek włóczki i dopiero w domu myślę, co mogłabym z niego zrobić. Czasami po prostu przeglądam Pinterest, Instagram czy blogi i już wiem, który projekt musi koniecznie zostać zrealizowany. Innym razem to klientki same podsyłają mi to, co chcą bym zrealizowała. Pomysły są więc tak naprawdę wszędzie, jedynym problemem jest z brak czasu na realizację każdego z nich!

„To poczucie, że robię coś wyjątkowego, co będzie towarzyszyć innym w ich codziennym życiu jest bardzo fajne.”

     A:Szczególnie rozbroiły mnie „szydełkowe kanapki”. Skąd bierzesz pomysły na takie nietypowe rzeczy? Rękodzielnictwo ma w sobie jakieś takie… ciepło, poczucie bliskości, rodzinność. Tak jakoś mi się kojarzy – w końcu tworzysz coś co będzie bliskie sercu ludzi, jak np. zabawki dla dzieci. Jak siedzi Ci w głowie taka świadomość, że w sumie tworzysz produkt, który ktoś naprawdę pokocha?
       Q: To właśnie ta świadomość jest najlepsza! To poczucie, że robię coś wyjątkowego, co będzie towarzyszyć innym w ich codziennym życiu jest bardzo fajne. Z tego właśnie powodu każdą rzecz wykonuję z jak największą starannością, by cieszyła ona innych przez długi czas. Uwielbiam też dostawać zdjęcia, na których widzę moje produkty w użyciu lub wiadomości, że paczka doszła, a dana rzecz jest super. To daje bardzo dużo motywacji i chęci do dalszego działania!

     A: Jak wyglądały początki z Twoją przygodą w rękodzielnictwie? Zakładam, że nie było łatwo. 
      Q: Zajęłam się rękodziełem trochę przez przypadek – potrzebna mi była nowa czapka na zimę, a że miałam trochę wolnego czasu, to pomyślałam, że po prostu zrobię ją sama. Ale na pewno nie spodziewałam się wtedy, że tak to się rozwinie! Szydełkowania nauczyłam się sama, z pomocą Internetu i YouTuba. Oczywiście nie obyło się bez wielu pruć, ale za to satysfakcja z każdej kolejnej rzeczy była ogromna! No i apetyt rósł w miarę kolejnych wyszydełkowanych rzeczy, więc ciągle uczyłam się czegoś nowego. Nie mogłam przestać!  W końcu stwierdziłam, że szydełko super uzupełniałoby się z szyciem i tak zaczęła się kolejna nauka – tym razem szycia. Tak naprawdę w rękodziele można się uczyć cały czas i to nie tylko początki są trudne. Nawet teraz zdarzają się wzory, które sprawiają trudności!

„Pomysły są więc tak naprawdę wszędzie (...)”

      A: A Twoja największa szydełkowa „wpadka”? Coś sprawiło Ci największą trudność lub po prostu – mimo ogromnego wysiłku – nie wyszło? 
     Q: Myślę, że była to chusta. Chciałam sobie zrobić kiedyś taką kolorową, wiosenną chustę, ale coś nie wyszło. Myślę, że pokonała mnie tu włóczka, która choć piękna, okazało się bardzo nieprzyjazna ;) O ile początki były dość obiecujące, o tyle w połowie motek okazał się tak poplątany, że więcej czasu zajmowało mi jego rozplątywanie niż szydełkowanie! W końcu tak się zdenerwowałam, że schowałam ją głęboko i dotąd leży w pudełku czekając na czasy, kiedy będę miała więcej cierpliwości.

    A: I teraz ostatnie pytanie: czy rękodzielnictwo jest dla każdego? Jakie cechy charakteru powinien mieć rękodzielnik?
    Q: Skoro ja dałam radę, to rękodziełem może się zająć prawie każdy. Uwierz mi, że u mnie w domu nikt nie zajmował się szydełkowaniem, więc nawet nie miałam z kogo brać przykładu w tej kwestii. Poza tym nie jestem oazą spokoju, szybko się niecierpliwię, a i nierzadko irytuję! A jednak udaje mi się szydełkować już od kilku dobrych lat. Wydaje mi się, że najważniejsze są po prostu chęci. Bez nich żadna cecha nam nie pomoże, bo rękodzieło wymaga czasu. Jeśli nam się nie chce lub szybko się poddajemy np. gdy coś nie wyjdzie za pierwszym razem, to może to stawać na przeszkodzie. Jeśli jednak chcemy coś stworzyć i nie zniechęcamy się przy pierwszych porażkach, to na pewno damy radę! 

     Koniecznie zobaczcie bloga Ani- Quanna.pl i rzućcie też okiem na jej Instagram!

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy wywiad. Chętnie zajrzę na bloga Ani.
    Ja niestety nie potrafię szydełkować ale za to rysuję.

    Pozdrawiam i zapraszam: mischotta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam takie osoby, które same tworzą niektóre rzeczy. Ja próbowałam, ale jednak brak mi cierpliwości do tego i szybko się wycofałam.

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, że miałam okazję odpowiedzieć na te pytania <3 :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.

Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

TOP