24 czerwca 2017

Sesja modowa w obronie zagrożonej natury - zobacz wyjątkową sesję!

     Etyczne ubrania Fair Trade, zapierające dech w piersiach krajobrazy i piękna idea: zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa grożące przyrodzie. Połączenie dość niezwykłe - dlatego też postanowiłam autorom tej sesji zdjęciowej zadać parę pytań. Przeczytajcie, jak narodził się pomysł na tę wyjątkową sesję modową w obronie zagrożonej natury, w jaki sposób branża fashion wpływa na środowisko i jaki - my, konsumenci - możemy mieć na to wpływ!

Jaka jest idea sesji zdjęciowej?

Jan Kremer, KOKOworld: Sesja ta jest naszym protestem wobec sytuacji, która ma miejsce obecnie na świecie. Coraz bardziej wzrasta zanieczyszczenie zarówno powietrza, jak i wód oceanicznych. Wiele wpływowych osób próbuje także negować globalne ocieplenie i jego groźne skutki. Często zapominamy o tym, że nasze codzienne decyzje przyczyniają się do niszczenia środowiska oraz o tym, że zanieczyszczenie środowiska i globalne ocieplenie to problemy globalne, które nie dotyczą jedynie egzotycznych wysepek, ale nas wszystkich. Chcemy zwrócić uwagę, że wszędzie na świecie, nawet bardzo blisko nas, są miejsca, których unikalna natura jest zagrożona przez działanie człowieka.

W pojedynkę świata nie zmienimy, ale jeśli każdy z nas zacznie zwracać uwagę, na to jakie produkty kupuje i jakie odpady produkuje, to suma naszych działań może przynieść zmianę!


Jak narodził się pomysł na jej organizację?

Tomasz Wizner, fotograf:
Ostatnio coraz bardziej interesują mnie miejsca w przyrodzie, które są zagrożone. Czuję potrzebę uwiecznienia piękna natury i zwrócenia na nią uwagi. Temat ekologii i ochrony środowiska jest dla mnie bardzo istotny. 
Uważam, że ludzie powinni żyć odpowiedzialnie, dając prawo do życia w nieskażonym środowisku swoim potomkom, a także innym mieszkańcom naszej planety. Nie jesteśmy sami.
Ziemska inwentaryzacja wykazała, że na Ziemi żyje 7,3 miliarda ludzi i około 8,7 miliona gatunków zwierząt, a to zaledwie 15% tych odkrytych. Nie bądźmy zatem egoistami ;)




Postanowiłem połączyć moje zainteresowania i zrobić projekt, który zwróci uwagę ludzi na ten ważny dla nas wszystkich problem.


Jak wyglądała praca nad produkcją sesji - od koncepcji po wykonanie? 

T.W.: Mając już w głowie pomysł na sesje zacząłem przeglądać mapy google w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca. Idealna okazała się wyspa Rugia, łącząca w sobie wiele pięknych elementów przyrody takich jak prastary las bukowy, oraz klify powstałe przed milionami lat ze szczątek skorupiaków, a jednocześnie zagrożona zalaniem. Wiedząc już, gdzie chciałbym zrealizować swój pomysł, potrzebowałem firmy produkującej ubrania, która zechciałaby wziąć udział w tym projekcie. Moja pierwszą myślą było KOKOworld, znałem tę markę wcześniej, ponieważ moja żona kupuje tam ubrania. Polityka marki KOKOworld idealnie wpisywała się w mój pomysł. Bardzo ucieszyła mnie ich pozytywna odpowiedź. Jednak do zrealizowania mojego pomysłu potrzebowałem jeszcze pomocy kilku osób. Skontaktowałem się z ekipą, z którą często współpracuje – wszyscy byli na tak :)
Kolejnym etapem było dokładne zaplanowanie całego wyjazdu (transport, noclegi). Wiedziałem, że czeka nas kilku kilometrowa przeprawa przez las z ciężkim sprzętem, a że miejsce znajduje się na terenie parku narodowego, transport samochodem był wykluczony. Postanowiłem wykorzystać do pomocy moje psy Lunę i Farta. Skonstruowałem coś w rodzaju platformy transportowej, która stała się wózkiem zaprzęgowym dla naszych Haszczaków (psy rasy Husky).


Przeprawa z ładunkiem nie była łatwa, tym bardziej, że musieliśmy później zejść z klifu i ze względu na kamieniste wybrzeże dalej iść pieszo.

Gdy dotarliśmy na miejsce sesji byliśmy już zmęczeni, ale udało nam się dotrzeć na miejsce zanim słońce schowa się za klifem, bardzo mi na tym zależało dla dobra zdjęć. Teraz nadszedł ten czas, w którym turystyczny wysiłek musieliśmy zamienić na kreatywną prace na planie zdjęciowym. Mieliśmy mało czasu. Słońce chowało się za klifem, a narastający wiatr dawał się we znaki. Każdy wziął się zatem do pracy. Zdawałem sobie sprawę, w jakie miejsce jedziemy i byłem przygotowany na różne warunki pogodowe, m.in. silny wiatr, który z lampy o średnicy prawie 2 metrów zrobiłby żagiel... dlatego zabezpieczyłem ja linkami stalowymi. Praca przy sesji przebiegła sprawnie. Ogromne uznanie należy się modelce Monice, ponieważ to ona zmarzła najbardziej, a mimo to dzielnie przebierała się na wietrze, aż do ostatniej stylizacji i wspaniale pozowała zachowując zimną... a może raczej ciepłą krew. Bez wątpienia, mieliśmy zgrany zespół, dlatego daliśmy radę!


Skąd połączenie mocnego krajobrazu z sesją fashion?

T.W.: Zawodowo fotografią zajmuje się od ponad 8 lat. Z zainteresowania od ponad 11-tu. Nie nazwałbym siebie fotografem stricte fashion, ale bardzo lubię ten typ fotografii, zwłaszcza kiedy mam do zaprezentowania na zdjęciach nietypowe projekty. To pewnie wynika z tego, że lubię klimaty Sci-Fi. Kostiumy z filmu Gwiezdne Wojny to jest to! Swego czasu gdy byłem nastolatkiem, to sam chciałem projektować ubrania. Natomiast piękne krajobrazy urzekały mnie od zawsze. Szczególną słabość mam do klifowych wybrzeży, oraz do północnych krajobrazów i zwierząt (dlatego mam 2 Husky i marzę o Islandii, Grenlandii.

Człowiek jest częścią natury, więc moim zdaniem najlepiej się komponuje z naturą w tle. Mam nadzieję, że nie tylko na zdjęciach...

Skąd pochodzą ubrania ze stylizacji?

J.K.: Ubrania zaprezentowane w sesji pochodzą z KOKOworld i wszystkie z nich są wytwarzane w duchu Sprawiedliwego Handlu.

W KOKOworld sprzeciwiamy się prawom obowiązującym w branży modowej oraz masowej produkcji ubrań, ponieważ prowadzą one do wielu problemów, takich jak niewolnicza praca dzieci w niegodnych warunkach. Dlatego współpracujemy z inicjatywą Fashion Revolution i promujemy bardziej świadome podejście do zakupów. 

Natomiast nasze ubrania są szyte w rodzinnej szwalni, w części z autentycznych materiałów z Afryki i Indonezji, jednak znamy osobiście wszystkie osoby zaangażowane w proces powstawania naszych ubrań. Wszystkich naszych rękodzielników, którzy wytwarzają m.in. wyjątkową biżuterię można też poznać na naszej stronie internetowej. Zależy nam, aby pokazać, że za każdym naszym produktem stoją konkretne osoby i opowiedzieć ich historie. A nasze ubrania projektujemy tak, aby były wszechstronne – w ten sposób sukienka Safari może być narzutką, a sukienkę Odder Side można nosić tyłem do przodu :) (obie sukienki zaprezentowane w sesji). Zbyt często kupujemy nowe ubrania tylko dlatego, że stare już są po prostu niemodne, my jednak pokazujemy, że nawet w świecie mody można iść własną drogą!


Dlaczego tak ważne jest by branża fashion zwróciła uwagę na środowisko?

J.K.: Branża modowa w obecnym kształcie za mało dba o środowisko. Lokalizacja produkcji w krajach biednych niesie ze sobą nie tylko konsekwencje społeczne, takie jak głodowe wynagrodzenie, praca dzieci, w niegodnych i zagrażających zdrowiu i życiu warunkach, ale także poważne skutki dla środowiska. Mniej rozwinięta infrastruktura oraz nieścisłe przepisy prawne i brak kontroli pozwala dużym koncernom odzieżowym bezkarnie zatruwać środowisko. Odpady, takie jak toksyczne, sztuczne barwniki, są kierowane bezpośrednio do okolicznych rzek i zatruwają gleby. Dzięki takim organizacjom jak Fashion Revolution wiele dużych marek odzieżowych postawiło na transparentność i stara się wprowadzać godne wynagrodzenie oraz standardy pracy. Przed całą branżą jednak jeszcze daleka droga. Wierzymy, że dokładając swoje małe cegiełki, takie jak akcja Jeans for a better world, w której zebraliśmy stare jeansy, aby uszyć z nich nowe rzeczy, a dochód z ich sprzedaży przekazujemy na edukację szkolną dzieci w Ugandzie, przyczyniamy się do większej świadomości klientów, jak i całej branży i dajemy przykład, że tworzenie etycznej mody nie jest wcale takie trudne.

Jak zwykły konsument może wpłynąć na pozytywne zmiany w branży w kwestii etycznej mody?


J.K.: Warto przede wszystkim sprawdzić gdzie, i w jakich warunkach, powstawał produkt, który chcemy kupić. Warto stawiać na firmy, które udostępniają do publicznej wiadomości cały łańcuch dostawców i produkcji swoich ubrań. Polecamy zaznajomić się z licznymi raportami na temat standardów i warunków produkcji w poszczególnych przedsiębiorstwach (tutaj z pomocą przychodzi m.in. Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie). Zachęcamy też do wzięcia udziału w przyszłorocznej edycji akcji #whomademyclothes inicjowanej przez Fashion Revolution – w tej akcji chodzi o to, aby zapytać marki odzieżowe kto i w jakich warunkach stworzył ich ubrania, a odbywa się ona co roku z końcem kwietnia, aby upamiętnić tragiczną katastrofę fabryki odzieżowej Rana Plaza w Bangladeszu. W ten sposób możemy się dowiedzieć, czy ubrania, które kupujemy powstały w godnych warunkach, czy jednak firma odzieżowa ma coś do ukrycia. 

Podsumowując, starajmy się wybierać produkty, co do których mamy pewność, że powstały w godnych warunkach i z dbałością o środowisko.



Foto: Tomasz Wizner
Modelka: Monika Rybicka
MUA: Monika Gierałt
Stylizacja: Dorota Bianka Bielecka/Bianka Creates
Czworonożni modele: Luna i Fart
Opiekun psów: Daria Wizner
Sprawdź markę KOKOworld: https://www.kokoworld.pl/
Poznaj Fundację Kupuj Odpowiedzialnie: http://www.ekonsument.pl/

Bądźcie na bieżąco i obserwujcie bloga na Facebooku lub Instagramie!

1 komentarz:

  1. Jak najbardziej popieram tego typu inicjatywy. To uświadamia społeczeństwo w różnych dziedzinach życia: wystąpienia w szkołach, specjalne kolekcje ubrań czy spoty reklamowe. To wszystko, chcąc nie chcąc, obija się nam o uszy i przykuwa wzrok, a następne daje do myślenia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.

Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

TOP