27 lipca 2017

TWÓRCZOSFERA #7: „...chodzi o to, aby czuć zachętę, motywację.” - wywiad z Kasią z bloga ZENJA.pl

     Ma chyba najbardziej kolorowe konto na Instagramie jakie miałam zaszczyt oglądać, pasjonuje się kaligrafią i prowadzi kreatywny sklep Frannys (w którym sprzedaje między innymi najpyszniejszą kawę ever!). Jak wygląda jej dzień pracy i jakie rady ma dla początkujących, którzy chcą zacząć tworzyć - opowiada Kasia, autorka bloga lifestylowo-inspirującego: Zenja!

     Ania: Blogujesz, prowadzisz kreatywny sklep, spełniasz się artystycznie – jak to wszystko ze sobą godzisz? Jak wygląda Twój typowy dzień pracy?


     Kasia: Na początku dziękuję za zaproszenie na Twojego bloga! :-) Wydaje mi się, że mam problemy ze znalezieniem czasu na wszystkie moje pomysły! :-) Ostatnio ucierpiał mocno zenjowy blog, gdyż jeszcze obecnie pracuję nad kursem kaligraficznym dla osób początkujących. Typowy dzień zaczynam od sprawdzenia książek z wishlisty na Amazonie, czy ich ceny się zmieniły. Żartuję! Od rytuału parzenia kawy, a dopiero potem siadam do komputera i oglądam książki. Często rano ćwiczę pisanie, spisuję listę zadań i udaję się do pracowni, aby przygotować lub przeprowadzić dzień wysyłki. Projektuję, wymyślam nowe notesy, oglądam duuużo brush penów, aby wzbogacać wiedzę o brush letteringu oraz by czymś zaskoczyć frannisowych klientów :-)

     A.: Jak zaczęła się twoja przygoda z rysowaniem? Zawsze zajmowałaś się doodlingiem i hand letteringiem?

     K.: Zawsze chciałam malować, ale nigdy mi to nie wychodziło. W szkole nabrałam kompleksów, bo nie mam talentu. Teraz widzę, że gdybym zaczęła malować listki, kaktusy, buraki i kamienice, to bym się tak nie zniechęciła. Od ponad roku maluję i piszę, aby zapamiętać kształty. Jakoś to wychodzi, gdyż nie mam dużych oczekiwań. Jak na moje możliwości jest ok :-) A hand lettering to malowanie liter, więc coś łatwiejszego od rysowania, dlatego mnie zainteresował. Od niego przeszłam do brush letteringu (rodzaj kaligrafii, pisania za pomocą brush penów). I teraz tego się uczę.

Ważne jest, aby zacząć, nawet od jednego listka, który powinien od razu „się udać”. Czyli chodzi o to, aby czuć zachętę, motywację.


Przekonałam się, że wszyscy mnie zapamiętują jako kolorową osobę i zdjęcia czarno-białe nie pasują do tego wizerunku. 

    A.: Jakie masz rady dla początkujących w tych dwóch dziedzinach? Od jakich narzędzi zacząć i skąd czerpać wiedzę?

      K.: Ważne jest, aby zacząć, nawet od jednego listka, który powinien od razu „się udać”. Czyli chodzi o to, aby czuć zachętę, motywację. Bardzo mnie denerwowały książki z serii, jak nauczyć się malować, w których od razu pokazywany jest profesjonalny szkic, cieniowanie i portrety… Dla osób bez talentu i wyobraźni do malowania, jest nie do przejścia takie zawodowe malarstwo. Dlatego polecam warsztaty na creativebug.com, skillshare.com, moją tablicę na Pintereście z inspiracjami oraz moje instastories, na których pokazuję proces malowania i pisania.

     A.: Prowadzisz sklepik z kawami smakowymi, notesami (np. do bullet journal) i brush penami. Wszystko notesy. Wszystko co wychodzi od Ciebie – cała ta otoczka produktów, komunikacja wizualna (w tym ultrakolorowe konto na IG!) – widać, że jest made by Zenja 😊 Od początku planowałaś taką spójność wizualną czy samo tak zaczęło wychodzić, bo taki kolorowy i fikuśny styl masz we krwi?

     K.: Wyszło samo, nie przygotowywałam żadnego planu, ale jeden aspekt pominęłam - miłość do zdjęć czarno-białych. Przekonałam się, że wszyscy mnie zapamiętują jako kolorową osobę i zdjęcia czarno-białe nie pasują do tego wizerunku. Kilka wrzuciłam na bloga, ale i tak wszyscy mówią o kolorach, więc zrezygnowałam z nich. Kiedyś robiłam sesje modowe tylko w odcieniach szarości i często minimalistyczne. Po prostu lubię różne style :-)

      A.: Kasiu, trzeba przyznać, że już należysz do jednych z bardziej docenianych blogerek kreatywnych. Gdybyś miała wskazać punkt zwrotny w Twoim blogowaniu i rozwoju – co by to było? 

     K.: Nie widzę punktu zwrotnego w blogowaniu. Na pewno duże wrażenie na mnie zrobiło to, kiedy czytelnicy oraz blogerzy zaczęli polecać blog. Zwłaszcza te osoby, które podziwiam :-) Natomiast w sklepiku dużo się zmieniło, odkąd odbyła się akcja z notatnikiem eksperymentalnym, gdyż wtedy stało się jasne, że Frannys nie będzie tylko sklepem z kawami, lecz i również z akcesoriami kaligrafii i notesami.


Sprawdźcie Zenjowe miejsca w Sieci i czerpcie z nich inspiracje:

3 komentarze:

  1. Super, że mogłam się znaleźć w twórczosferze! :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zenja! Dla mnie tez jesteś kolorowa perełka wśród obecnie modnych szarości! Twoje instastories to chyba jedyne, które sprawdzam dzień w dzień! Marzy mi się, żeby poznać cię kiedyś na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Ale miło! No oczywiście, że nasze spotkanie jest nieuniknione!!! Ja myślę! :D

      Usuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.

Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

TOP