17 czerwca 2018

the Makatka: artystyczne t-shirty, w których się zakochasz!


     Jedno z moich najpiękniejszych odkryć, połączenie tego, co uwielbiam: slow fashion i sztuki. Minimalistyczne koszulki z ręcznie haftowanymi wzorami. Te wyjątkowe cudeńka zupełnie skradły moje serce, więc postanowiłam zadać parę pytań Patrycji Jędrzejczyk, twórczyni marki the Makatka. Zapraszam!

     Ania: Najpierw standardowe pytanie – od czego zaczęła się Twoja miłość do haftowania? 

     Patrycja: Pytasz, od czego zaczęła się moja miłość do haftowania, ale myślę, że to raczej miłość do tworzenia. The Makatkę zaczęłam od makramy, malowania i kaligrafii. Potem przyszedł czas na tkanie, a ostatecznie skończyło się na hafcie. Ale to nie oznacza, że nie pójdę za jakiś czas w innym kierunku. Może nauczę się szyć?
     Jeśli jednak chodzi konkretnie o haftowanie, bo na tym skupia się moja aktualna działalność. Widząc cuda, jakie ludzie tworzą z nici i kawałka materiału, zapragnęłam poszerzyć zakres swoich umiejętności. Tak powstało moje postanowienie noworoczne (tak, z tego roku), nauczyć się haftować!



„(...) piękno ma duszę, chociaż czasami dla niektórych jest to skaza. Trzeba
trochę wrażliwości, żeby dostrzec w niej coś wyjątkowego”

     A.: Pamiętasz swoje pierwsze haftowe dzieło? 

     P.: Doskonale pamiętam pierwsze wyhaftowane dzieło. Była to poszewka na poduszkę w gałązki i zabrałam się do tego bez najmniejszego przygotowania technicznego. W stu procentach na czuja. Zobaczyłam, że nawet w kompletnej ciemnocie, byłam w stanie coś sensownego stworzyć, więc pchało mnie to dalej. Poznałam też na tym etapie, jak pracochłonne jest to zajęcie. Nawet jeżeli zakładasz, że na haft potrzeba sporo czasu, jesteś jeszcze daleko od prawdy.  Myślę, że jestem dobrym przykładem dla znanego twierdzenia, że jeżeli coś chce się zrobić, wystarczy się za to zabrać. Dlatego pocięłam stare bawełniane prześcieradło i szukałam poradników dla poszczególnych ściegów. Bardzo długo nawet nie znałam ich nazw! Po prostu uczyłam się, jak je wyszywać.



     A.: Jak i kiedy narodził się Twój pomysł na markę?

     P.: Pytasz o pomysł na markę. Ja po prostu kocham piękne rzeczy. Ale podkreślam piękne, nie ładne. Dla mnie różnica jest taka, że piękno ma duszę, chociaż czasami dla niektórych jest to skaza. Trzeba trochę wrażliwości, żeby dostrzec w niej coś wyjątkowego. Tak jest też z pracą ludzkich rąk. Jest o wiele cenniejsza, zawiera kawałek twórcy. Jego trud i cierpliwość. Poświęcenie i doświadczenie. Czas z życia, który poświecił na stworzenie tego, co trzymasz w rękach. Ale nigdy nie będzie to tak idealna praca, jak maszyny. Właśnie na tym polega to piękno. Uważam też, że piękne rzeczy nadają zwykłym chwilom niezwykłego charakteru. Nie szukając daleko przykładu, zawsze powtarzam, kawa zawsze będzie smakowała lepiej w naszym ulubionym kubku.



     A.: Skąd czerpiesz inspiracje do haftów na t-shirtach?

     P.: Mówiąc skąd czerpię inspiracje będę mało oryginalna, bo z otaczającego mnie świata! Internet to studnia inspiracji bez dna. Chociaż sprowadza trochę człowieka na ziemię, uświadamiając, że na wszystko, na co wpadniesz, wpadł także ktoś inny. Musisz spróbować wyrazić przez to, co tworzysz siebie.



     A.: Jak długo trwa praca nad jednym wzorem?

     P.: Czas jest bardzo ciekawym aspektem w mojej pracy. Wyszywanie wzoru trwa od godziny do czterech. Ale na tym proces twórczy się nie kończy. Materiały najpierw trzeba zamówić, opracować wzór, przygotować i nanieść na koszulkę. Dopiero wtedy przychodzi czas na haftowanie. Później trzeba pozbyć się resztek fizeliny, wzmocnić supełki i zatroszczyć się o opakowania, które są dla mnie bardzo ważne. Marzy mi się, żeby każdy, kto otwiera przesyłkę ode mnie czuł, że rozpakowuje prezent. Dlatego czas nie jest moim przyjacielem. Trzeba to kochać i w pełni się poświęcić. Ale jest też bardzo duża zaleta mojej pracy. Nikt nie każe mi wcześnie wstawać, a nie jest to moja mocna strona. Wysyłając Ci odpowiedzi w nocy tylko potwierdzam wcześniejsze słowa. :)

„Tak jest też z pracą ludzkich rąk. Jest o wiele cenniejsza, zawiera kawałek twórcy. Jego trud i cierpliwość. Poświęcenie i doświadczenie. Czas z życia, który poświecił na stworzenie tego, co trzymasz w rękach”




     A.: Z czego wykonywane są t-shirty the Makatka?

     P.: Jakość materiałów, na których pracuję była dla mnie ważna od samego początku. Ale kiedy przypomnę sobie, jaką drogę przeszłam, aby znaleźć koszulki o odpowiedniej gramaturze i składzie... Godziny przez wiele tygodni szukania w Internecie i w mieście odpowiedniego producenta. I to za każdym razem czy chodziło o koszulki, czy o opakowania. Droga nie jest łatwa, ale bardzo pouczająca. :)


     A.: Jak określiłabyś styl swoich t-shirtów?

     P.: Nie wiem czy potrafiłabym określić styl swoich koszulek. Zaczynałam od motywów kwiatowych, przez dość artystyczne, aż po wyhaftowane słowa. Możliwe także, że jest to problem samouka, który nie zastanawia się, jak nazwać to, co tworzy. Po prostu ufa swojej intuicji.



     A.: W jakim kierunku dalej chciałabyś prowadzić swoją markę?

     P.: Moja marka to ja. Moje lepsze i gorsze dni. Genialne i średnie pomysły. To ciągłe doskonalenie moich umiejętności. To, jak ja się rozwijam, definiuje w którą stronę zmierza The Makatka. A tego, cóż, jak życia, nie sposób przewidzieć. :)


Bądź na bieżąco i obserwuj bloga na Facebooku lub Instagramie! Wpadnij też do mojego sklepu - czekają na  Ciebie akcesoria z moimi autorskimi ilustracjami.

4 komentarze:

  1. Widać że to co robisz kochasz z całego serduszka i sprawia Ci to radość :)) mam nadzieję, że będzie tak jak najdłużej :)
    obserwuję moja imienniczko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie to wyglada, mam ochote na taka posciel :D

    OdpowiedzUsuń
  3. T-shirt z haftowaną różyczką mnie zauroczył! Sama "rękodzielniczę" i bloguję na ten temat, szyję i przerabiam ubrania z lumpeksów, tworzę ręczne malunki... Ale do haftu przymierzam się jak pies do jeża, sama nie wiem dlaczego. Chyba do każdej techniki trzeba dojrzeć albo znaleźć jakąś wewnętrzną moc ciągnącą w nowym kierunku. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.
Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

Komentując wpis zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych.

TOP