02 sierpnia 2018

Twórczosfera #11: „Złoto to dziedzictwo Klimta, secesji i wawelskich księżniczek, czyli wszystkiego co bliskie mojej sztuce” - wywiad z Patrycją, autorką marki Lookrecya

    Tworzy prawdziwą sztukę, pełną złoceń, kamieni szlachetnych i finezyjnych koronek. Patrycja Mordalska, założycielka marki Lookrecya, jest autorką wyjątkowej biżuterii. Biżuterii utkanej z marzeń. Przeczytaj wywiad z artystką i dowiedz się, jak została złotnikiem oraz jak wygląda praca nad pierścionkami z jej pracowni.

Ania: Jak  to się stało, że zaczęłaś tworzyć biżuterię? Skąd taka pasja?

Patrycja: To był ten najwcześniejszy pomysł, który pojawia się w dziecięcej główce pod wpływem czytania baśni i szaleństw wyobraźni. Biżuteria to nieodłączny atrybut królewien, to najdroższy ze skarbów, najpiękniejsze z rzemiosł. To sztuka nie tylko pięknych przedmiotów, ale przekazywania ważnych emocji, uczuć, wspomnień między kolejnymi pokoleniami. To medalion po przodkach i pierścień od ukochanego - istna magia.
Pamiętam puzderka z rodzinnymi pamiątkami  i wycieczki do lokalnego złotnika, gdzie ukochana babcia zabierała mnie z nadzwyczajnych okazji.
W skromnym zakładzie, w rynku maleńkiego górniczego miasteczka, marzenia pękały jak bańki mydlane... Nie było kolorowych kamieni, ani złotych kwiatów, najcenniejsza pamiątka po babci to prosty srebrny pierścionek. Żałowałam, że nie pojedziemy razem do Krakowa, ani do Paryża, gdzie można by obejrzeć najprawdziwsze skarby.

„Biżuteria to nieodłączny atrybut królewien, to najdroższy ze skarbów, najpiękniejsze z rzemiosł. To sztuka nie tylko pięknych przedmiotów, ale przekazywania ważnych emocji, uczuć, wspomnień między kolejnymi pokoleniami”

Ania: W jaki sposób wyglądało kształcenie na złotnika?

Patrycja: Z wykształcenia jestem magistrem biotechnologii UJ i doktorem nauk biologicznych PAN. W rzeczywistości, w której dorastałam, łatwiej było uwierzyć w przyszłość aktorki, supermodelki albo naukowca niż artysty złotnika. Brak szkół, brak możliwości, także tych finansowych. Robiłam co mogłam, czyli czytałam, dostawałam piątki... Dzięki temu trafiłam do miejsc, o których zawsze marzyłam - Krakowa, a potem także do Paryża. :)
Pamiętam, że dokładnie w dniu kolejnych dwudziestych urodzin, trafiłam na mistrza złotnictwa, który zaprosił mnie do swojej pracowni. Najpierw na lekcje, potem na praktyki, aż w końcu zostałam zatrudniona jako złotnik. Po dziesięciu latach spędzonych w laboratorium, czułam, że w końcu jestem na swoim miejscu, choć wykonywałam banalne prace fizyczne.

„Każdy projekt zaczyna się od spotkania - z konkretną osobą albo kamieniem, który potrafi przemówić”


Ania: A jak powstają Twoje pierścionki? Opowiedz jak wyglądają poszczególne etapy tworzenia - z pewnością jest to bardzo intrygujące!

Patrycja: Pierścionki to moja ulubiona forma biżuterii.:) Uwielbiam jeszcze medaliony, ale pierścionek to prawdziwe wyzwanie. Oprócz tego, że opowiada historię, musi jeszcze sprawdzić się technicznie - być wygodny, trwały, robiony na miarę...
Każdy projekt zaczyna się od spotkania - z konkretną osobą albo kamieniem, który potrafi przemówić. Bardzo unikam szkiców - to rodzaj zobowiązania, który zamyka na zew wyobraźni i podpowiedzi intuicji. Prowadzi mnie materiał i jego struktura, oraz empatia w stosunku do przyszłej właścicielki. Najlepiej wyglądają spontanicznie układane bukiety, koronki tkane w trójwymiarowej przestrzeni najpiękniej otulają palce...
„Czasem oczami wyobraźni układam pierścionki na ogromnej mapie, tak wyraźnie inspirują mnie miejsca, które znam i kocham”

Ania: Z jakich materiałów najbardziej lubisz korzystać?

Patrycja: Korzystam wyłącznie z materiałów szlachetnych. Nie tylko z kobiecej próżności, ale z głębokiego przekonania, że przedmioty, które tworzę dużo znaczą dla ich właścicielek. Noszone na co dzień, przechowywane latami, a być może przekazywane najbliższym na kolejne, chciałabym, aby wciąż zachowywały swój urok.
Absolutnie najbardziej kocham pracę w złocie. Tylko ono daje możliwość tworzenia tak precyzyjnych koronek, delikatnych kwiatowych płatków. Złoto to dziedzictwo Klimta, secesji i wawelskich księżniczek, czyli wszystkiego co bliskie mojej sztuce. Ostatnie moje odkrycie to kolory złota - czerwień, biel, szarości, żółć w różnych odcieniach... Elementy w różnych odcieniach tworzą spójną całość, a przy tym niepowtarzalny, trudny do opisania efekt malarski.
Na złoto zasługują też kamienie, których używam. Sprowadzane z całego świata, nie na zasadzie obiektywnej wartości, własności, które da się zmierzyć, zważyć i przeliczyć na monety, ale ulotnego piękna zaklętego w kamień. To diamenty o niezwykłych kształtach, kolorach i bogatym życiu wewnętrznym, szafiry o migocących taflach i subtelnych rysunkach, a w końcu mój ukochany turmalin - tak kolorowy i niezwykły, że nazywam go kamieniem jednorożców!

Ania: Skąd czerpiesz inspiracje dla swoich biżuteryjnych dzieł?

Patrycja: Czasem oczami wyobraźni układam pierścionki na ogromnej mapie, tak wyraźnie inspirują mnie miejsca, które znam i kocham. Polskie łąki, gdzie plotłam wianki jako dziecko i na których inspiracji szukał sam Wyspiański... Maleńki domek z pięknym ogrodem, gdzie dziergałam białe, koniakowskie koronki... Koronki czarne, niezwykle kobiece, obecne w garderobach paryżanek i oknach wielkich białych kamienic tego miasta... Miasta poezji, bazyliki Sacre Creu na wzgórzu Mont Martre, kabaretów i kolorowych karuzeli. Myślę o kolorowej tradycji Krakowa i przepychu Wawelu, a na końcu o Kopenhadze, ojczyźnie H. Ch. Andersena, który mawiał, że wszystko na co patrzysz może stać się baśnią, a każda przedmiot może opowiedzieć Ci historię. Te, które opuszczają moją pracownie - na pewno. :)

Zakochaj się w magicznych pierścionkach na Lookrecya Dream Jewelry i odwiedź PRACOWNIĘ PIERŚCIONKA!

fot. Julita Pająk / Lookrecya

5 komentarzy:

  1. Przepiękna biżuteria:) Chciałabym mieć taki pierścionek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne cudeńka z duszą. Aż żałuję, że nie noszę pierścionków ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna biżuteria, ale to w jaki sposób wyraża się artystka, to budzi największy zachwyt:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam takie osoby. Tworzą cos co zostanie na dlugo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie widziałam tak przepięknych pierścionków!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze - to bardzo motywujące.
Staram się odwiedzać każdego bloga ;)

Komentując wpis zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych.

TOP